Siedemset siedemdziesiąty sen

Śpisz słodko na lewym boku

W niebieskiej aurze wschodzącego dnia

Twoje ciało przykryła rosa

Strącam krople z twojej skóry

Zbijam, delikatnie jak mydlane bańki

Wirujące przy lada podmuchu

Śpisz, tak spokojnie w niebieskiej aurze

Gdy wstanie dzień odlecisz

Na zawsze.

 


About this entry