Zdjęcie

Wybrałam się na spacer.

Po niebie, o wschodzie słońca

I łące zanurzonej w rosie.

 

Szłam niesiona krzykiem.

Przeszłam przez chmurę,

Różową, lekko uśmiechniętą.

 

Szłam gładką polaną,

Do czarnych drzew.

Przepłynęłam rzekę, zielono-żółtą.

Potknęłam się, o czarne kamyki.

Wyryłam imię na korze drzewa.

 

Szłam jasną jeszcze trawą.

Przez łąkę, tak czystą.

I zasnęłam, w Twojej pościeli.


About this entry