staram się stwarzać

pozory normalności

choć chuczy i trzeszczy

gdzieś między myślami

wychylam się lekko

poza nieistnienie

napycham do buzi

upycham rękami

i zjadam normalność

bo nie mam jej w sobie

połykam w całości

lecz nie wiem czy trawię

bo tylko zasypiam

a sypiam na jawie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.