gniot/marazm reprodukcyjny

tak boję sie nocy

co noc tak samo

lub troche inaczej.

i snu się boję

że zmęczy okropnie

że pot na czole

i łzy na policzkach

że krzywo odbije

głucha rzeczywistość

że myśli gdzieś z głębi

spłyną na powieki

i nie chcę zasypiać

i budzić się nie chcę

w marazmie utknełam

gdzieś między światami

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.