gniot/marazm reprodukcyjny
tak boję sie nocy
co noc tak samo
lub troche inaczej.
i snu się boję
że zmęczy okropnie
że pot na czole
i łzy na policzkach
że krzywo odbije
głucha rzeczywistość
że myśli gdzieś z głębi
spłyną na powieki
i nie chcę zasypiać
i budzić się nie chcę
w marazmie utknełam
gdzieś między światami