“moda na sukces”
i znowu w kącie zamarza mi ręka
wwierca się w mózg ta pustka okropna
samotność
co nocą przytłacza
wgniata mnie w ziemię
bez krzyku
szelestu
utopia zapomniana przewraca się w grobie
i powrót do przeszłosci odcinek dwusetny
odbija sie echem od ucha do ucha
powtarzając szeptem że to już bezsensu
15/02/2012 @ 15:44
jebani poeci…